21 lutego 2026 roku w Domu Literatury w Warszawie, odbyła się promocja książki Marka Wawrzkiewicza Prezesa ZLP „Wiersze wybrane”. Książka została wydana przez Wydawnictwo Adam Marszałek. Na okładce w kolorze bordo można zobaczyć dyskretnie zarysowany numer 10, jako wspomnienie zupełnie niepoetyckiego czasu, kiedy autor wierszy uprawiał koszykówkę. My – czytelnicy byliśmy tą informacją bardzo zaskoczeni. O książce mówili: Adam Marszałek oraz Andrzej Walter, autor wstępu i Andrzej Wołosewicz, który dokonał wyboru wierszy. Andrzej Walter dokonał jak zawsze wnikliwej analizy poezji Wawrzkiewicza.
Data spotkania wybrana przez samego Autora przypadła nieprzypadkowo w dniu jego urodzin i stała się okazją do życzeń, przekazanych w oficjalnych gratulacjach z Ministerstwa Kultury i Muzeum Literatury, a także prywatnych, przyjacielskich. Uczestnicy spotkania przybyli w podwójnej roli, zamiłowanych czytelników, jak i gości z urodzinowymi życzeniami.
Marek Wawrzkiewicz, opowiadający raczej o innych, niż o sobie, z dystansem patrzący na swoje wiersze, unikający nadmiaru słów oddawał głos gościom i swoim wierszom.
Królowała zatem poezja. To dla niej mimo nieprzychylnej aury za oknem, liczni goście przybyli w tym dniu, by móc pobyć na planecie poezji. Poezji wyśmienitej, uniwersalnej, wzruszającej. Wiersze czytali: Agnieszka Wawrzkiewicz-Kowalska – córka Autora oraz Andrzej Ferenc. Dwie piosenki z tekstami Autora, jako niespodziankę, zaśpiewała ze swoim akompaniamentem Yordana Dranchuk.
Zaprezentowane podczas wieczoru wiersze, ukazały wszechstronność tematów i urok słów pisanych na różnych etapach życia Marka Wawrzkiewicza. Zapewne nie było łatwo z tak bogatego dorobku autora, wybrać utwory do zbioru, jeśli nawet książka, na szczęście dla czytelników, jest publikacją imponującą. Wyboru wierszy dokonano z wydanych wcześniej dwudziestu pięciu tomików.
Sam autor, nawiązując do tytułu książki Romana Śliwonika „Dom z wierszy” i przekonaniu, iż każdy poeta buduje wierszami swój dom, mówi o swoim domu z nich zbudowanym przez lata: Mój dom jest stary i staromodny… Jeśli nawet Marek Wawrzkiewicz tak podsumowuje swój dorobek, to raczej wiek nie działa na niekorzyść tych wierszy, a jak w przypadku szlachetnego wina, jedynie stanowi zaletę. I nie jest to dom staromodny, a raczej szlachetny, pełen niegasnącego uroku i ciepła. Chciałoby się w nim zamieszkać na dłużej.
Marek Wawrzkiewicz pisał w książce „nie minęło” …wiersz się zdarza. A nam, miłośnikom poezji, zdarzył się Marek Wawrzkiewicz, poeta, prozaik, eseista, tłumacz. I dzięki niemu zdarzyło się wiele wspaniałych wierszy, odświeżonych w zbiorze „Wiersze wybrane”. Mam nadzieję, że taki zbiór nie zamyka drogi do nowych tomików i, że jednak zdarzą się następne.
Katarzyna Wierzbicka









Zdjęcia: Yordana Dranchuk, Zofia Mikuła